Niemniej gesty kolejnych zbuntowanych piłkarzy mogą świadczyć, że nie do końca zdają sobie sprawę skąd pochodzą pieniądze na ich niebotyczne apanaże. Pójście na zwarcie ze sponsorami jest podcinaniem gałęzi, na której sami siedzą. Skutkować to może wycofywaniem się niektórych marek z rynku sponsoringu sportowego.
Kurs akcji spółki rośnie w handlu przedsesyjnym o blisko 3 proc. Marki od lat zabiegają o to, by promowały je światowe gwiazdy. Problem w tym, gdy te same gwiazdy jawnie odradzają swoim fanom korzystanie z usług lub produktów światowych koncernów. Ronaldo nie spodobała się stojąca na stolikach Coca-Cola. Jak tylko usiadł, przestawił dwie butelki słodkiego napoju na bok i podsunął sobie wodę.
Cyberatak na znaną polską firmę. Dane klientów trafiły w niepowołane ręce
W końcu doskonale wiemy, że zarobki Cristiano Ronaldo są niebotyczne i może on sobie pozwolić na pewnego rodzaju ekstrawagancję. Coca-Cola jest jednym ze sponsorów trwającego od 11 czerwca wielkiego piłkarskiego święta. Powszechną praktyką jest to, że produkty marki wspierającej imprezę pojawiają w ważnych momentach w widocznych miejscach. Od lat widzimy to chociażby na konferencjach prasowych piłkarzy, przed którymi nieprzypadkowo stoją butelki z napojami wyprodukowanymi właśnie przez sponsorów. Tak też było na briefingu z udziałem Wskazówki które pomogą ci rozpocząć handel na rynku Forex Cristiano Ronaldo, który miał odpowiadać na pytania dziennikarzy w towarzystwie dwóch butelek Coca-Coli.
Nie chodzi bowiem tylko o kurs akcji, ale też o potencjalny spadek sprzedaży ich produktów. Istnieje więc podstawa do tego, by domagać się jakiejś rekompensaty za poniesione straty. Pewnie już mało kto pamięta jak Cristiano Ronaldo przed jedną z czerwcowych konferencji prasowych nieoczekiwanie odstawił butelkę Coca-Coli na bok i zasugerował widzom picie zwykłej wody. Temat szybko obiegł światowe media, które doliczyły się „4 mld USD straty” Coca-Coli.
Dick Cheney nie żyje. Informację potwierdziła rodzina
O tym, że media strzeliły niezłą gafę, informując, że „gest Cristiano Ronaldo kosztował Coca-Colę 4 mld USD”, wiadomo było już dawno. Zagadką pozostawało jednak, czy apel gwiazdora faktycznie odbije się na sprzedaży słodkiego napoju i tym samym na wynikach koncernu. Najnowszy raport Coca-Coli wskazuje, że gest był czysto symboliczny, bo zyski okazały się znacznie lepsze od oczekiwań rynkowych ekspertów. Po całej sytuacji od razu pojawiły się doniesienia o tym, że w wyniku zachowania Cristiano Ronaldo, koncern stracił miliardy dolarów. Chociaż akcje Coca-Coli chwilowo rzeczywiście spadły, trudno jednak spodziewać się, że firma straci na tym finansowo w długofalowej perspektywie.
- – Jeśli sytuacja będzie eskalowała i przeniesie się na niwę klubową, możliwym efektem jest nieco inne podejście organizatorów rozgrywek do kwestii sponsorskich.
- Przykładowo, ukraiński zawodnik, Andrij Jarmolenko ustawił obok siebie butelkę Coca-Coli i Heinekena mówiąc, że czeka na propozycje współpracy.
- Nie chce mi się wierzyć, że wraz z tym spadną oczekiwania finansowe zawodników.
Nowoczesna w procesie likwidacji. Członkowie partii dołączają do Koalicji Obywatelskiej
Niektórzy twierdzą, że przez to koncern mógł stracić 4 mld dol. – Jeśli sytuacja będzie eskalowała i przeniesie się na niwę klubową, możliwym efektem jest nieco inne podejście organizatorów rozgrywek do kwestii sponsorskich. Być może będą oni poszukiwali nieco innego rodzaju sponsorów i pójdą w kierunku produktów zdrowszych. Możliwa jest też zmiana podejścia do product placementu.
Gest Ronaldo okazał się tylko symboliczny. Coca-Cola mocno zwiększyła zyski
A to przełożyło się na kapitalizację spółki niższą o ok. 4 mld dol. Sponsorowanie takiej imprezy wiąże się z wielkimi pieniędzmi. Decydując się na włożenie ich w turniej firma liczy na wymierne zyski związane właśnie chociażby z pokazywaniem swoich produktów w towarzystwie światowych gwiazd sportu. Tymczasem Coca-Cola zainwestowała w Euro 2020 ogromne pieniądze i w zamian za to, za sprawą jednego prostego gestu, te pieniądze de facto straciła.
Robert Lewandowski został ambasadorem globalnej marki
Rzecznik Coca-Coli broni piłkarza twierdząc, że nic się nie stało. “Gracze otrzymują wodę, obok Coca-Coli i Coca-Coli Zero, po przybyciu na nasze konferencje prasowe” – przekazuje.
Cristiano Ronaldo znany jest ze swojej “obsesji” na punkcie zdrowego trybu życia i wielokrotnie powtarzał, że to intensywne ćwiczenia i dieta pozwalają mu wciąż grać na najwyższym poziomie. Każdego dnia zjada sześć małych posiłków, zawierających dużo owoców, warzyw, ryb lub kurczaka. Ronaldo ćwiczy przez trzy do czterech godzin, pięć dni w tygodniu i śpi przynajmniej 8 godzin dziennie. Ponadto pilnuje, aby jego dzieci także miały zdrowe nawyki i zabrania im m.in. Coca-Cola nie przeszła wobec sprawy bokiem i najprawdopodobniej nacisnęła UEFĘ, aby ta zareagowała.
W III kwartale amerykański koncern wypracował 65 centów zysku na akcję. Przychody spółki wyniosły 10 mld USD wobec oczekiwanych 9,78 mld USD. W ujęciu rocznym Coca-Cola zwiększyła sprzedaż o 1,35 mld USD, czyli o 16 proc. Dziś spółka przedstawiła wyniki za III kwartał br., czyli pierwszy pełny okres od pamiętnego zdarzenia.
Niektórzy eksperci zwracają uwagę na fakt, iż klasyczny product placement jest już przestarzały. A więc zmienić się może myślenie o marketingu sportowym jako takim – zakończył Dariusz Wądrzyk. Cristiano Ronaldo to jednak marka i jeden z najlepszych piłkarzy w historii futbolu.
- Zagadką pozostawało jednak, czy apel gwiazdora faktycznie odbije się na sprzedaży słodkiego napoju i tym samym na wynikach koncernu.
- Kurs akcji spółki rośnie w handlu przedsesyjnym o blisko 3 proc.
- Podczas konferencji prasowej drużyny Portugalii Cristiano Ronaldo odstawił na bok stojące przed nim butelki Coca-Coli i powiedział wszystkim, aby “pili wodę”.
- Przed meczem z Węgrami Cristiano Ronaldo wziął udział w konferencji prasowej.
- Cristiano Ronaldo dołożył do tego kolejny element, a jest nim spowodowanie ogromnych strat dla Coca-Coli.
Informacja była błędna, bo w rzeczywistości chodziło o spadek kursu o 1,5 proc., co w przeliczeniu na kapitalizację dawało właśnie taką kwotę. Jeśli Coca-Cola zdecyduje się kontynuować ten temat, narazi się na dalsze straty wizerunkowe. Mogą one być jeszcze bardziej kosztowne niż zapewne chwilowy spadek na giełdzie. Gestem Ronaldo zainteresował się cały świat, ale lada moment pojawią się nowe historie i uwaga mediów zostanie zwrócona w inną stronę. A sprzedaż słodzonych napojów zapewne utrzyma się na podobnym poziomie co do tej pory.
USA ujawniają nowe informacje o testach nuklearnych. Rosja i Chiny na celowniku
Szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez uprzedniej, wyraźnej zgody Ringier Axel Springer Polska sp. Wyjątek stanowią sytuacje, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Choć szkody wynikające z takiego zachowania trudne są do wyliczenia, to słynące z szukania sensacji media hiszpańskie już to wiedzą. “Marca” zwróciła bowiem uwagę, że kurs akcji Coca-Coli na giełdzie spadł o 1,6 proc.
Nie chce mi się wierzyć, że wraz z tym spadną oczekiwania finansowe zawodników. Przed meczem z Węgrami Cristiano Ronaldo wziął udział w konferencji prasowej. Standardowym elementem miały być pytania od dziennikarzy, jednakże portugalska supergwiazda postanowiła włączyć się do promocji zdrowego stylu życia. CR7 na początku konferencji wziął stojące obok mikrofonu butelki Coca-Coli i odłożył je poza widok kamery. Wydawało się, że to po prostu najzwyklejsze stwierdzenie, z resztą słuszne, ponieważ słodkie napoje nie należą do zdrowych płynów. Okazało się jednak, że konsekwencje tego są ogromne.
Dlatego nie zdziwię się, jeśli Coca-Cola puści tę sprawę mimo uszu, licząc na to że zachowanie CR7 będzie miało jedynie krótkotrwałe skutki. Jedno jest pewne – od Euro 2020 każdy reklamodawca dwa razy zastanowi się, zanim zdecyduje się uczynić Cristiano Ronaldo twarzą swojej kampanii reklamowej. Nawet kilka miliardów dolarów może kosztować jeden gest popularnego piłkarza. Na przedmeczowej konferencji prasowej Cristiano Ronaldo odstawił butelki Coca-Coli i zaapelował o “picie wody”.